Miesięcznik Foto należy do opiniotwórczego stowarzyszenia wydawców prasy fotograficznej TIPA (Technical Image Press Association)
TIPA
Strona główna Fotoreportaż
wtorek, 31 marca 2020

Fotoreportaż
Paweł Żak | Trzy słowa i inne martwe natury
wtorek, 03 czerwca 2014 21:23    Drukuj Email

 Od 12 czerwca w Galerii Bardzo Białej w Warszawie będzie można oglądać wystawę fotografii Pawła Żaka zatytułowaną ,,Trzy słowa i inne martwe natury''.

Konwencja martwej natury zaznacza się wyraźnie na tle całej twórczości Żaka. Od 2007 roku kontynuuje on jednorodnie sformatowany cykl, który na potrzeby pierwszej prezentacji w Galerii Luksfera Katarzyny Żebrowskiej w 2008 roku został zatytułowany „Słodki poniedziałek i inne martwe natury”. W 2010 roku na podstawie tego cyklu Żak obronił pracę doktorską „W poszukiwaniu źródeł obrazu”, promowaną przez prof. Aleksandra Błońskiego w PWSFTviT w Łodzi. Galeria Bardzo Biała jest aktualnie miejscem prezentacji fotografii, będących nową odsłoną cyklu. Zostały one wykonane techniką cyfrową i są dostępne jako wydruki pigmentowe na materiałach archiwalnych w edycji limitowanej do 7 egzemplarzy.

ada

Paweł Żak. „Trzy słowa”. 2010 r.

Co pojawia się na nich? Substancje podstawowe, skrawki przyrody, stany skupienia, banalne, proste rzeczy… Są one „podręczne” dla każdego doświadczającego życie i rzeczywistość – są mu dostępne niczym powietrze, którym oddycha. Zatem jakby z pierwszego oglądu niezauważalne. Fotograf przyłapuje ich intymność, duchowość. Oddaje eteryczność zwykłości. Hieratyczny rytuał jej skromnej obecności, nadający dumny status rzeczy.

Prawie wszystko zmierza tu do bieli – wyczyszczenia, obmycia z koloru (dosłownie lub w przenośni), nawet poprzez skontrastowanie z nim, udział jego ekspresji. Choćby szkło, woda, mleko, przejrzystość, opar i biel korespondują. Papier pigmentowego wydruku Żaka zawsze zawiera ślad-sens pustej, czystej, białej kartki. Wszystkie obrazy są niczym nieskalane. Nabiera ta obserwacja, będąca udziałem każdego widza, znaczenia w konfrontacji z faktem, że dotyczy rzeczy reprezentujących właśnie zwykłość. Uspokojenie, które ma wyraźną emanację, wyraża się jak cisza przed burzą, cisza przed koniecznością zwykłości. Biel jest wyjaśniana kakofonią percepcji, cisza – usankcjonowana rumorem codzienności.

Przedstawienia są prezentowane w mocnym tego słowa znaczeniu – precyzyjnie zainscenizowane w studyjnej przestrzeni. Demonstrowane, serwowane na stole – wyłożonym białym, co znamienne, obrusem, który jest jak katafalk zaściełany białym prześcieradłem. Stół ten pozostaje przede wszystkim przyczynkiem theatrum. Nie rekwizytem, a całą, niezmienną scenografią, a ta scenografia jest nośnikiem sensu. Nastrój, napięcie czy niepokój w przedstawieniu są trafione w punkt – statyczne, skomasowane. Narzuca się wrażenie, że widz, spoglądając na zdjęcie, weryfikuje epizod anegdoty, ale w gruncie rzeczy sama anegdota została przez artystę zręcznie amputowana. Nad wizerunkami ciąży zaś fatum oczywistości – stanie się coś oczywistego, może się stać coś spodziewanego, ale oczekiwanie jest jak na objawienie. Ma miejsce wywyższenie tego, co jest niedokonane.

Życie, przemijanie, śmierć – rozedrgane, naskórkowe intuicje bytu. Istota tego, co ożywione i nieożywione, przynależne kulturze i naturze. Wystudiowana forma i wysublimowana substancja, oraz fazy materii bez formalnych zobowiązań. I ten symbol z elementarza kultury. Siłą Żaka jest, co należy podkreślić, użycie go z pominięciem powinności znaczeń, wysterylizowanie, wypreparowanie. W klasycznej formule czystości syntetyzuje on jego idealną, wtórnie „dziewiczą” postać, lekką, gotową do wcale niekoniecznego zagospodarowania. Symbol ten zatem nie odsyła do swego zaplecza, a do powierzchni rzeczy – skądinąd w nierzeczywistej, właściwie surrealnej otoczce. Implikuje on także ważkie pytanie, czy kultura jest niestrudzenie żywa czy może czasem martwieje. Wszystko to wyłożył Żak na stół jak karty. A jego martwa natura ostatecznie dowodzi, że rzeczywistość – na swym elementarnym poziomie – pozostaje ożywiona, być może przede wszystkim za sprawą swej tajemnicy (i mimo że zachowuje się jak eksponat).

Im dłużej wpatrujemy się w te obrazy, tym bardziej stajemy się owładnięci tym, co w nich tkwi, czymkolwiek to jest. Fascynujące jest w sytuacjach Żaka to, że są fascynujące.

Magdalena Sołtys - kurator wystawy

Paweł Żak urodził się w 1965 roku. Studiował nauki społeczne na Uniwersytecie Warszawskim (IPSiR), a także fotografię na Wydziale Komunikacji Multimedialnej Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Jest artystą fotografem, członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików od 1995 roku. Ponadto wykłada fotografię – na uczelniach prywatnych od 2001 roku oraz w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego od 2011 roku.

 

Paweł Żak, Trzy słowa i inne martwe natury

Wystawę trwa od 12 czerwca do 25 lipca 2014 roku

Galeria Bardzo Biała
ul. Wspólna 61/107
Warszawa

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

( 0 Votes )
 
Jubileuszowa wystawa Edwarda Grzegorza Funke
czwartek, 15 maja 2014 22:04    Drukuj Email

Koszlińskie Muzeum zaprasza na jubileuszowa wystawę Edwarda Grzegorza Funke „Moja podróż. Przez sześć kontynentów do Swisłoczy“.
Wernisaż w czwartek 22 maja o godz. 18:00, ekspozycja do 30 czerwca 2014

Muzeum w Koszalinie ul. Młyńska 37-39

Promocja książki pod tym samym tytułem we wtorek 27 maja o godz. 17:00
w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej przy Placu Polonii 1

Edward Grzegorz Funke urodził się 18.06.1944 roku w Swisłoczy. Mieszka w Koszalinie od 1951 roku. Jest absolwentem Technikum Łączności w Gdańsku i Politechniki Gdańskiej oraz doktorem nauk technicznych. Od 1990 roku jest współwłaścicielem Fabryki Styropianu „ARBET".
Od roku 2004 jest członkiem rzeczywistym Fotoklubu RP - Stowarzyszenia Twórców a od roku 2010 członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. W jego dorobku znajduje się m. in. siedemdziesiąt wystaw indywidualnych i ponad pięćdziesiąt zbiorowych. W 1965 rozpoczął współpracę z agendami informacyjnymi Politechniki Gdańskiej. Niespełna rok później objął stanowisko fotoreportera, a następnie członka kolegium redakcyjnego i zastępcy redaktora naczelnego ilustrowanego magazynu „Kronika studencka”. W roku 1968 pełnił funkcję instruktora ds. fotografii. W czasie studiów Grzegorz Funke był także organizatorem Studenckiego Salonu Fotografii w klubie Artema, członkiem Gdańsko-Bydgoskiej Grupy Fotograficznej HOMO i Koła Naukowego Filmu i Fotografii Politechniki Gdańskiej. Wielokrotnie zasiadał w jury konkursów fotograficznych na szczeblu uczelni oraz współpracował z gazetą „Politechnik” i tygodnikiem „itd”. W latach 1970–1975 pełnił funkcję prezesa Koszalińskiego Towarzystwa Fotograficznego, do którego dołączył rok wcześniej, a od 2000 roku przez 12 lat był wiceprezesem Bałtyckiego Towarzystwa Fotograficznego w Koszalinie. W tym czasie wziął udział w programie edukacji fotograficznej młodzieży z koszalińskich szkół. Nawiązał stałą współpracę z magazynem społeczno-gospodarczym „Moment” i wydawnictwem Kolumb – właścicielem pierwszego multimedialnego tytułu „Obieżyświat” prezentującego fotografie w cyklu Niezwykłe podróże zwykłych ludzi.
Razem z żoną Krystyną od kilkunastu lat realizuje własny projekt fotograficzny pt. Portret Świata, będący ich własnym spojrzeniem na świat i ludzi spotykanych podczas licznych podróży. W ramach przedsięwzięcia odwiedzili sześć kontynentów, a zebrany materiał pozwolił stworzyć kilkanaście wystaw (prezentowanych zarówno w Polsce, jak i na Białorusi), pokazów multimedialnych oraz katalogów z pracami. Portret Świata to także nazwa należącej do Grzegorza Funke, pierwszej na Pomorzu Zachodnim, autorskiej galerii fotografii. Od 1 maja 2004 roku odbyło się tam aż trzydzieści jeden wernisaży wystaw fotograficznych artystów z Polski i zagranicy, a także pokazy w ramach Ogólnopolskich Spotkań z Diaporamą. Fotografie artysty ukazały się w dwóch tomikach wierszy Krzysztofa J. Lesińskiego, kalendarzach autorskich z lat 2005, 2008, 2012, 2013, 2014 oraz na płycie wydawnictwa Edgar z kursem języka chińskiego. Współpracuje on także stale z wydawnictwem Kamera i Agencją Zegart. Materiały z działalności zarówno samego Grzegorza Funke, jak i galerii Portret Świata, pojawiły się w magazynie „FOTO ” i „Biuletynie Fotograficznym”. Ponadto, jego zdjęcia zasilają zbiory m. in. Biblioteki Głównej Politechniki Gdańskiej, Muzeum Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie, Muzeum Historyczno-Przyrodniczego w Swisłoczy na Białorusi oraz w zbiorach i kolekcjach prywatnych. Od wielu lat swoimi pracami wspiera licytacje charytatywne. Mocno zaangażował się także we współpracę z Aresztem Śledczym i Zakładem Karnym w Koszalinie organizując wystawy i spotkania z osadzonymi. Od dziesięciu lat wspiera także Europejski Festiwal Filmowy Integracja Ty i Ja oraz Eko Szkołę Życia w Wandzinie. W 2009 roku w Koszalinie powołał do życia Bałtycką Szkołę Fotografii. Nadal zasiada w jury licznych konkursów fotograficznych i jest członkiem Rady Muzeum w Koszalinie. Od trzech kadencji pełni także funkcję przewodniczącego Rady Kultury przy Prezydencie Miasta Koszalina.

 

funke
funke1

 

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

( 0 Votes )
 
Urszula Kluz-Knopek - Ostatnia wystawa o macierzyństwie... w Częstochowie
środa, 23 kwietnia 2014 18:32    Drukuj Email

Centrum Promocji Młodych zaprasza na niezwykłą wystawę łączącą fotografię ze sztuką mediów i instalacją.  Urszula Kluz-Knopek tak opowiada o swoich pracach: „Poród jest jedynym momentem szczerego i ekstremalnego otwarcia na drugiego człowieka, a brzuch matki jest jedynym miejscem, o którym można z całą pewnością powiedzieć, że się w nim kiedyś było. Macierzyństwo to stan, w którym kochając znika (zapada się) się w drugiej osobie. Miłość nie jest słodka - jest brutalna. Przemocą wypełnia całe pole widzenia i odczuwania. 

Ostatnia wystawa o macierzyństwie. część pierwsza to opowieść o hiperrealistycznym i bezwarunkowym pożądaniu obcowania”. Macierzyństwo otwiera możliwość rozumienia obszaru, w którym wspólnie dzielimy się przekazywaną pamięcią: pomiędzy artystką a widzem, pomiędzy pokoleniami, w obrębie intensywnych, somatycznych doświadczeń.

Urszula Kluz-Knopek - absolwentka Bielskiej Wyższej Szkoły Biznesu i Informatyki (inżynier informatyk ze specjalizacją Grafika Komputerowa, Projektowanie i Multimedia - dyplom z animacji), oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu (dawnego ASP) na Wydziale Multimediów ze specjalnością z Fotografii (obroniła dyplom w pracowni profesora Piotra Chojnackiego oraz aneks do dyplomu u prof. Jana Berdyszaka). Obecnie studiuje na studiach doktoranckich na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie wydział intermediów. Jest szczęśliwą mamą dziewięcioletniego Emanuela. Zajmuje się sztuką intermedialną z wykorzystaniem fotografii, video-performance i grafiki. Uczestniczyła w pokazach indywidualnych i zbiorowych międzynarodowych i ogólnopolskich (między innymi: Berlin, Neapol, Mediolan, Poznań, Warszawa). Od 6 lat prowadzi firmę zajmującą się projektowaniem graficznym Studio Bakłażan. Jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej (STGU). Więcej informacji na autorskiej stronie.

W sobotę 26 kwietnia o godz. 10:00 w Centrum Promocji Młodych w Częstochowie odbędą się warsztaty fotografii z Urszulą Kluz-Knopek. Będą one niejako uzupełnieniem wystawy „Ostatnia wystawa o macierzyństwie. część pierwsza”, a uczestnicy warsztatów używając fotografii, będą wspólnie budować wzajemne konteksty, otwierać się na kolejne problemy. Każdy z uczestników dostanie swoją klatkę na kliszy.
Wstęp na warsztaty jest wolny. Liczba miejsc ograniczona.

ostatnia-wystawa-om-400 big


Centrum Promocji Młodych, Muzeum Częstochowskie, Willa Generała, Aleja Wolności 30 
Wernisaż w piątek 25 kwietnia o godz 19:00, ekspozycja do 15 maja 2014 
W sobotę 26 kwietnia o godz, 10:00 warsztaty fotografii z autorką wystawy.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

( 0 Votes )
 
Wystawa Arkadiusza Ławrywiańca "Blisko nas" w Galerii Katowice
środa, 23 kwietnia 2014 18:20    Drukuj Email

Galeria Katowice Związeku Polskich Artystów Fotografików, Okręg Śląski zaprasza na wernisaż wystawy Arkadiusza Ławrywiańca "Blisko nas" w środę 7 maja o godz. 18:30. 

Blisko nas
Zdjęcia przedstawione na wystawie to dokumentalna opowieść o życiu codziennym społeczności żydowskiej skupionej wokół Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. Osią narracyjną jest rabin Jehoshua Ellis. Fotografie powstawały od 2010 roku w trakcie przygotowań oraz samych świąt żydowskich takich jak sukot, chanuka, purim, ale również podczas obrzędu obrzezania, wykupienia pierworodnego syna czy też spotkania emerytów i rencistów. Wielką przyjemnością była dla mnie możliwość odwiedzenia w domu i fotografowania kilku osób, a wśród nich niestety nieżyjącego już Jana Ziderera z Bytomia. Gdy umawialiśmy się na wizytę zastrzegał, że nic typowo żydowskiego u Niego nie zobaczę, ale podczas jednej z wizyt zauważyłem na stole otwartą księgę Tory. Ziderer przeczytał parę wersów, a następnie z wielkim szacunkiem ucałował księgę. Nic bardziej żydowskiego nie było mi potrzebne w tym domu. Społeczność żydowska to hermetyczne środowisko. Minęło sporo czasu zanim udało mi się zdobyć zaufanie fotografowanych prze mnie osób. Wielką pomocą była też Elżbieta Fajerman, którą poznałem wiele lat wcześniej podczas fotoreporterskiej obsługi w Gminie. Cykl zdjęć, który prezentuję jest rozwinięciem tematu żydowskiego przedstawionego w projekcie pod tytułem „Chasydzi w Lelowie”.

Arkadiusz Ławrywianiec

Społeczność żydowska na fotografiach Arkadiusza Ławrywiańca podczas pierwszego „spotkania” jawi się jako temat niecodzienny, egzotyczny, wręcz sensacyjny. Oglądamy kolejne zdjęcia starając się odczytać znaczenia spojrzeń, gestów, szczegółów ubioru ludzi uwiecznionych na skrawkach papieru z pomocą reporterskiego obiektywu. Rejestrujemy widoczną na obrazach kulturową „inność” postaci teatru, jaki rozgrywa się przed obserwującym sceny fotografem. Próbujemy odnieść się do całej wiedzy na temat Żydów jaką do tej pory posiedliśmy, z całym bagażem mitów, przekłamań i niewiedzy funkcjonujących w naszym społeczeństwie. Za sobą mamy dziesiątki publicznych dyskusji, oficjalnych stanowisk państwowej propagandy, setki zdań zapisanych w gazetach i czasopismach, niezliczone ilości sądów wyartykułowanych publicznie przez zwolenników i przeciwników ludzi narodowości żydowskiej. Przed sobą: pozornie obiektywne, rzetelne fotografie zarejestrowane tzw. chłodnym okiem aparatu fotograficznego śląskiego fotoreportera. Ta, z pozoru obiektywna, beznamiętna rejestracja (osobiście nie wierzę w kompletny obiektywizm i bezstronność fotografa!) powoduje jednak, że po chwili zaczynamy spoglądać na prace zupełnie inaczej! Okazuje się, że oglądamy ludzi takich samych jak my, zwyczajnych, wykonujących zwykłe, normalne czynności (to nic, że czasem nie potrafimy ich nazwać), żyjących obok nas. Czujemy zwyczajne emocje, zaczynamy „widzieć” ich myśli. Jak bańka mydlana pryska mit egzotyki, sensacji i niecodzienności. Bledną kontrowersje. Jesteśmy wśród nich, jesteśmy razem z nimi! Obok nas, ale razem z nami! Być może takie samo zaskakujące odkrycie leżało u podstaw historycznych decyzji podjętych przez niektórych osobników, którzy w rezultacie poczęli zmierzać do całkowitej dyskryminacji rasy, która okazała się niczym nie różnić od nich samych? Bo przecież Rasa Panów musi mieć kogoś, kogo można mieć u swoich stóp! Bez tego jaki jest sens owej „Rasy Panów”? Gdzie Oni a gdzie My? Jak więc przyznać się do błędu? Jak zmienić zdanie? Pamiętam zdarzenie jakiego byłem uczestnikiem wiele lat temu, jako uczeń szkoły podstawowej. W grupce kolegów zaśmiewaliśmy się z kawałów o Żydach opowiadanych ze swadą przez jednego z naszych rówieśników. W pewnym momencie inny z kolegów, którego uśmiech zdawał się być nieco wymuszony zapytał: Z czego właściwie my się śmiejemy? I kto to są ci Żydzi? Kto? No właśnie: kto widział Żyda? Nikt? Ale czym taki Żyd różni się od nas: ma dwie ręce? Ma! Dwie nogi? Ma! Oczy, usta, łokcie, kolana, serce i duszę! Ucichły śmiechy. W umysłach zakiełkowały wątpliwości. Pojawił się wstyd. Przestaliśmy opowiadać anegdoty o tematyce żydowskiej, przestaliśmy śmiać się z kawałów. Zrozumiałem. Moi koledzy zrozumieli. Są i tacy, którzy nigdy nie zrozumieją – niestety! Oglądam prace Arka i wspomnienie z dawnych dziecięcych lat powraca. Fotografie doskonale czytelne, kadry przemyślane, nienaganna kompozycja, ciekawe ujęcia. Świetne studium części społeczeństwa żyjącego w zgodzie z własnymi korzeniami, którego autorem jest doświadczony obserwator ludzkich zachowań. Jednej rzeczy brakuje: chłodnego obiektywizmu. Nie udało Ci się Arkadiuszu stanąć obok w pozycji biernego obserwatora. Nie udało Ci się ukryć emocji... Ale ja takich fotoreporterów cenię najbardziej!

Antoni Kreis

 

gk-maj 2014-400 big

 

 

Arkadiusz Ławrywianiec ur. 19.01.1967 w Opolu. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Fotografią zajmuje od 1986 roku, kiedy to wykonał własnoręcznie pierwszą odbitkę. Od 1994 pracuje w Dzienniku Zachodnim jako fotoreporter. Od 2009 uczy w Policealnej Szkole Fotograficznej Fotoedukacja w Katowicach. Od 2010 jest członkiem ZPAF. Autor i współautor wystaw w Katowicach, Krakowie, Tychach, Cieszynie, Kłodzku, Warszawie, Sosnowcu, Saint-Etienne, Kolonii. W latach 2011 i 2013 był stypendystą Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury oraz otrzymał Nagrodę Prezydenta Miasta Katowice w dziedzinie kultury.


Galeria Katowice, Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski, ul. Młyńska 9, I piętro
Wernisaż w środę 7 maja o godz. 18:30, ekspozycja do 31 maja 2014
Współpraca: Muzeum Śląskie

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

( 0 Votes )
 
Wystawa fotografii "Mistrz i uczeń" w Gorlicach
środa, 23 kwietnia 2014 17:54    Drukuj Email

Gorlickie Centrum Kultury zaprasza na wenisaż wystawy fotografii Zbigniewa Podsiadło i Dominiki Dzierżymirskiej-Podpłomyk "Mistrz i uczeń"we wtorek 29 kwietnia 2014 roku o godz. 17:00.

plakat-miu-400 big

Wystawa nawiązuje do odwiecznej relacji Mistrz-Uczeń, która zawsze jest relacją dynamiczną i wzajemnie się dopełniającą. Jej poszczególne etapy prowadzą od naśladownictwa aż do dialogu, a fascynacja i chęć uczenia się oraz tęsknota za odnalezieniem własnej drogi stanowią oś jej istnienia. Zarówno dla Mistrza, jak i jego uczennicy, fotografia jest wielką miłością i pasją, a tworzenie prawie wyłącznie w konwencji czerni i bieli dostrzeganiem wszelakich odcieni szarości. Według nich bowiem właśnie czarno-biała fotografia najlepiej opowiada, że świat tak naprawdę nie jest wyłącznie czarno-biały…

Dominika Dzierżymirska-Podpłomyk

 

Mocną stroną tej ekspozycji przygotowanej przez Okręg Górski ZPAF i Dom Polsko Słowacki w Gorlicach jest poziom artystyczny zdjęć, które autorski duet opracował według jednolitej koncepcji estetycznej. Mistrz Zbigniew Podsiadło przedstawił fragmenty zestawu „Industrialna Katedra”. Zrealizowane w fotografii czarno-białej obrazy pokazują poprzemysłowe obiekty zaobserwowane w monumentalnej perspektywie budownictwa sakralnego. Znakomity poziom zdjęć podkreśla podwyższony kontrast odbitek, niekiedy odrealniający opisywaną scenerię posępnych „ruin” dawnych zakładów przemysłowych.
Styl mistrza przejęła uczennica. Dominika Dzierżymirska-Podpłomyk przedstawiła różne tematy zrealizowane w konwencji powiększonego kontrastu i miejscowego przyciemnienia wybranych elementów obrazu. Proces autorskiego opracowania odbitek polega na specyficznym przyciemnieniu brzegów zdjęcia, które „optyczną ramą” otaczają temat główny, z reguły na rozjaśnionym tle. Zasada sprawdziła się w serii zdjęć nawiązujących do estetycznego kanonu Kieleckiej Szkoły Krajobrazu, a także przyniosła znakomite efekty w przypadku obiektów architektury zabytkowej i martwych natur. Zafascynowaniu dziełami mistrza uczennica przeciwstawia poszukiwania własnej drogi.

Paweł Pierściński

Zbigniew Podsiadło - urodzony w 1955 roku, mieszka i pracuje w Sosnowcu.
Członek Związku Polskich Artystów Fotografików, obecnie prezes Okręgu Górskiego ZPAF. Jest wielokrotnym laureatem najważniejszych konkursów i wystaw fotograficznych w kraju i za granicą, wyróżniony Medalem 150-lecia Fotografii, Złotą Odznaką Polskiej Federacji Stowarzyszeń Fotograficznych, Odznaką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Członek Rady Fundacji „Centrum Fotografii” oraz Rady Programowej Centrum Sztuki Zamek Sielecki, w roku 2010 otrzymał Nagrodę Artystyczną Miasta Sosnowca. Brał udział w ponad dwustu wystawach międzynarodowych i krajowych, zdobył medale i nagrody między innymi na wystawach w Zagrzebiu, Singapurze, Rio de Janeiro, Budapeszcie, Moskwie, Madrycie, Pekinie, Berlinie i San Francisco. Jest uczestnikiem i organizatorem plenerów i sympozjów artystycznych oraz Opiekunem Artystycznym Stowarzyszenia Miłośników Fotografii w Sosnowcu. Wspiera i naucza młodych adeptów fotografii.


Dominika Dzierżymirska-Podpłomyk - urodzona w 1975 roku, mieszka i pracuje w Krakowie.
Psycholog, aktywnie fotografuje od kilku lat. Brała udział w twórczych przedsięwzięciach oraz wystawach krakowskich środowisk fotograficznych. W roku 2012 prace jej zostały nagrodzone i opublikowane przez amerykański prestiżowy dwumiesięcznik B&W Magazine. Dwukrotne wyróżnienia podczas Międzynarodowych Konfrontacji Fotograficznych Just One Photo (2011 i 2013). W roku 2013 I Nagroda podczas XIV Biennale Fotograficznego „Z dala od zgiełku… Beskidy w obiektywie” oraz wyróżnienia w Ogólnopolskim Konkursie Fotografii „Pejzaż Polski” i Międzynarodowym Konkursie Fotograficznym „Inspiracje” na Słowacji. Autorka indywidualnej wystawy „Światło”. W swoich działaniach fotograficznych preferuje fotografię czarno-białą.

 

Gorlickie Centrum Kultury, Dom Polsko-Słowacki im. Duśana Jurkovića, Rynek 1 

Wernisaż we wtorek 29 kwietnia o godz. 17:00, ekspozycja do 3 czerwca 2014
Współorganizator: ZPAF Okręg Górski

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

( 0 Votes )
 


Strona 5 z 14